Our Blog

0

Z Elą umawialiśmy się na zdjęcia już od… dobre pytanie, od 2 lat? I jakoś tak… nie było jak 🙂

Ostatnio postanowiliśmy zrobić parę fot na zewnątrz, pogoda jednak pokrzyżowała plany, szybka decyzja, robimy coś na mieszkaniu. Ale co tu zrobić w niedużym pokoju, nie mając ze sobą nic poza aparatem, kilkoma lampami, statywem i jakimś niewielkim softboxem? Pokombinowaliśmy więc z tym, co znaleźliśmy… w kuchni, a dokładniej rolkę folii kanapkowej, kilka szpilek, trochę taśmy samoprzylepnej.

Z tego zrobiliśmy prowizoryczne tło.

1 lampą świeciła na modelkę (swoją drogą, niezwykle cierpliwą i zaangażowaną! Podobnie zresztą jak nasza asystentka 🙂 ), dwie pozostałe lampki (2 i 3)  z kolorowymi filtrami (dokładniej pomarańcz) zaświeciły na tło, zmontowane ze wspomnianej folii, celowo mocno wymiętolonej 🙂

Pozwoliło to uzyskać ciekawy efekt świetlistego tła.

Poniżej szybki setup:

BA5C2865

A tutaj już kilka efektów.

Warto zaznaczyć, że zdjęcia praktycznie nie zostały poddane żadnej poważniejszej obróbce!

Widoczny na zdjęciach efekt uzyskaliśmy dzięki kilku lampom błyskowym i… profesjonalnie 😀 zmontowanym z folii kanapkowej tle. 😉

20140127_001-2a 20140127_004-2a 20140127_006-2a 20140127_007-2a

Poniżej podobnie, ale lampy bez kolorowych filtrów:

20140127_008-2a 20140127_005-2a 20140127_012-2a20140127_010-2a